5 min czytania

Witaj, Polsko!🇵🇱 Zaczynamy, a więc dlaczego powstała tuziemia.pl i dlaczego powinno cię to obchodzić

Sprzedaż i kupno działki w Polsce to dziś sport ekstremalny. 🏔️ Nie mówię o drobnych niedogodnościach. Mówię o systemowym chaosie, który skutecznie zniechęca zwykłych ludzi do samodzielnego poruszania się po rynku nieruchomości gruntowych w Polsce.

🗺️ Rynek, który wymaga od ciebie bycia ekspertem

Kiedy chcesz kupić działkę w Polsce, nie wystarczy znaleźć ogłoszenie i zadzwonić. Zanim w ogóle ocenisz, czy oferta ma sens, musisz zrozumieć miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (albo ich brak). Musisz wiedzieć, czym są warunki zabudowy, studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania oraz plan ogólny gminy. Musisz odróżnić działkę rolną od budowlanej, rozumieć implikacje pierwokupu przez Lasy Państwowe czy KOWR. Musisz umieć wczytać się w Rejestr Cen Nieruchomości, żeby nie przepłacić. Musisz zidentyfikować działkę po numerze ewidencyjnym, odnaleźć ją na Geoportalu, sprawdzić uzbrojenie terenu, nachylenie, zagrożenia powodziowe.

To praca dla geodety, prawnika i analityka w jednym. Tymczasem po drugiej stronie stoi zwykły człowiek, który chce po prostu wiedzieć: czy ta działka jest warta swojej ceny i czy można na niej postawić dom?

Branża od lat żyje z tej asymetrii informacji. Pośrednicy pobierają prowizje, portale ogłoszeniowe (jak OLX Group) inkasują od rynku nieruchomości setki milionów złotych rocznie tylko za wyświetlenie ogłoszeń. Ogłoszenia bez podania lokalizacji, bez numerów ewidencyjnych, bez ceny za metr kwadratowy, bez żadnego kontekstu planistycznego. Sprzedający i kupujący płacą za informacje, które w istocie są publiczne, tylko rozproszone po dziesiątkach rejestrów, portali i urzędowych systemów.

🔗 Dane istniały. Brakowało kogoś, kto je połączy

Polska dysponuje naprawdę bogatymi danymi o nieruchomościach. Mamy Rejestr Cen Nieruchomości z blisko ośmioma milionami rekordów historycznych transakcji. Mamy Ewidencję Gruntów i Budynków. Mamy Geoportal z precyzyjnymi granicami działek w układzie geodezyjnym. Mamy plany ogólne gmin (zarówno już uchwalone, jak i projektowane). Mamy dane o pierwokupach Lasów Państwowych i KOWR.

Problem polega na tym, że te dane są porozrzucane po różnych systemach, dostępne w formatach nieprzyjaznych dla przeciętnego użytkownika, a zestawienie ich w jedną sensowną całość wymaga wiedzy technicznej i wielu godzin pracy.

tuziemia.pl robi dokładnie to: łączy te źródła i przekłada je na język zrozumiały dla osoby, która nie ma za sobą studiów z geodezji ani planowania przestrzennego. Znając numer ewidencyjny działki (a tego wymagamy od każdego, kto dodaje ogłoszenie) jesteśmy w stanie narysować jej dokładne granice na mapie, wyliczyć rzeczywistą powierzchnię, pokazać historię transakcji w okolicy, wskazać przeznaczenie w planie ogólnym i oszacować wartość rynkową na podstawie realnych danych.

Wszystko bezpłatnie. Dla obu stron transakcji. Na zawsze. 🌱

💸 Dlaczego „na zawsze za darmo” to nie jest pusty slogan

Takie deklaracje brzmią jak marketingowy chwyt, więc warto wyjaśnić, co za nimi stoi.

tuziemia.pl to projekt bootstrapowany, finansowany w stu procentach ze środków własnych. Bez zewnętrznych inwestorów, bez funduszu, który za trzy lata będzie oczekiwał exitu i monetyzacji bazy użytkowników. To z jednej strony ograniczenie, z drugiej gwarancja niezależności w podejmowaniu decyzji dotyczących modelu działania.

Docelowo koszty utrzymania serwisu będą pokrywane przez reklamodawców. Ale chodzi o reklamę kontekstową, nie o sprzedaż danych użytkowników ani o model, w którym ogłoszeniodawca płaci za dotarcie do kupujących. Portal ma pozostać neutralny wobec obu stron rynku.

To ważne rozróżnienie. Większość istniejących portali ogłoszeniowych żyje z opłat pobieranych od sprzedających, co nieuchronnie kształtuje to, jak są zaprojektowane. Ich interesem jest utrzymanie jak największej liczby ogłoszeń, jak najdłużej, za jak najwyższą cenę. Naszym interesem jest jak najszybsze doprowadzenie do transakcji i jak najlepsza obsługa kupującego.

🔍 Transparentność jako fundament

Publiczny interfejs API to jeden z elementów, z których jesteśmy szczególnie dumni. Każdy developer, każda organizacja, każdy samorząd może korzystać z naszych danych ofertowych i przesyłać własne, bez opłat, bez zbędnych formalności.

Udostępniamy też dane z piętnastu zewnętrznych źródeł, których zwykły kupujący nigdy by samodzielnie nie przeszukał: licytacje komornicze, ogłoszenia z gminnych BIP-ów, portal erolnik.gov.pl. Rynek działek nie toczy się wyłącznie na dużych portalach komercyjnych i warto to widzieć w jednym miejscu.

Platforma działa jako responsywna aplikacja webowa oraz natywna aplikacja mobilna na iOS 📱 (wersja na Android w toku).

🤖 Co dalej

Rozwijamy asystenta AI, który będzie potrafił prowadzić zaawansowane analizy przestrzenne: weryfikować sąsiedztwo pod kątem uciążliwości, dostępność infrastruktury, ukształtowanie terenu, zagrożenia powodziowe i górnicze. Narzędzie, które dotąd wymagało zatrudnienia sztabu ekspertów, ma stać się dostępne dla każdego kupującego.

Planujemy też udostępnić te możliwości samorządom i przedsiębiorstwom szukającym lokalizacji inwestycyjnych. Rynek nieruchomości gruntowych nie jest wyłącznie domeną indywidualnych kupujących i tuziemia.pl chce to odzwierciedlać.

📝 Dlaczego ten blog

Nieregularnik będzie miejscem, w którym piszemy o tym, co dzieje się na polskim rynku gruntowym. O danych, anomaliach, patologiach, ciekawych transakcjach, regulacjach wchodzących w życie lub takich, które powinny wejść. Nie będzie to tygodnik ani miesięcznik. Piszemy wtedy, kiedy mamy coś do powiedzenia.

Jeśli interesujesz się rynkiem nieruchomości gruntowych w Polsce (jako kupujący, sprzedający, deweloper, samorządowiec czy po prostu obserwator) mamy nadzieję, że znajdziesz tu coś wartościowego.