5 min czytania

670 miejsc pamięci na jednej mapie. Gdzie spoczywają powstańcy styczniowi

Pisaliśmy już wcześniej o tym, jak wiele miejsc w Polsce kryje w sobie ślady dawnych bitew i powstań, na przykładzie Żyrzyna. Tym razem chcemy pokazać narzędzie, które pozwala to sprawdzić w znacznie szerszej skali, nie dla jednej bitwy, tylko dla całego powstania styczniowego naraz: interaktywną mapę mogił powstańczych, udostępnioną przez portal dzieje.pl.

Co dokładnie znajduje się na tej mapie

Mapa powstała na podstawie wykazu przygotowanego przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i obejmuje 670 miejsc pamięci związanych z uczestnikami walk z lat 1863 i 1864, rozsianych nie tylko po Polsce, ale też po terenach dzisiejszej Litwy, Białorusi, Ukrainy i Rosji. Uwzględniono na niej zarówno groby pojedyncze, jak i zbiorowe, kwatery cmentarne, a także tablice pamiątkowe poświęcone powstańcom. Autorzy wykazu sami zaznaczają, że mapa nie obejmuje wszystkich istniejących na Wschodzie miejsc pamięci, część z nich pozostaje wciąż nieudokumentowana lub trudno dostępna.

W samej Polsce zidentyfikowano 540 mogił, w których spoczywa łącznie około 7,6 tysiąca powstańców. Zdecydowana większość, ponad 90 procent, znajduje się na terenach dawnego zaboru rosyjskiego, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, że to właśnie tam toczyła się większość walk. Najwięcej takich miejsc jest w województwie mazowieckim, gdzie naliczono 127 mogił, oraz lubelskim, ze 98 mogiłami. Kolejne miejsca zajmują województwa łódzkie, świętokrzyskie, podlaskie i wielkopolskie.

Poza granicami dzisiejszej Polski mapa obejmuje kolejnych 130 miejscowości: 51 na terenie Białorusi, 50 na Ukrainie, 22 na Litwie oraz 7 w Rosji. Szczególnie dużym skupiskiem miejsc pamięci okazuje się Wilno, gdzie mogiły i tablice upamiętniające powstańców rozsiane są po kilku różnych cmentarzach i kościołach, w tym na cmentarzu na Rossie i na Antokolu. Podobnie bogatym w takie miejsca miastem jest Lwów, gdzie na Cmentarzu Łyczakowskim znajduje się osobna kwatera powstańcza, a w mieście dodatkowo zachowały się epitafia i tablice poświęcone konkretnym uczestnikom zrywu.

Jak korzystać z mapy w praktyce

Narzędzie działa na bazie Map Google, co oznacza, że korzystanie z niego jest intuicyjne dla każdego, kto kiedykolwiek szukał trasy dojazdu w tej aplikacji. Po kliknięciu w konkretny punkt na mapie pojawia się informacja o osobie lub osobach pochowanych w danym miejscu oraz o formie, w jakiej zostały upamiętnione, niezależnie od tego, czy chodzi o pojedynczy nagrobek na wiejskim cmentarzu, zbiorową mogiłę w lesie, czy tablicę wmurowaną w ścianę kościoła. Mapa umożliwia też wygenerowanie trasy dojazdu bezpośrednio do wybranego miejsca, co czyni ją narzędziem przydatnym nie tylko dla historyków i regionalistów, ale też dla każdego, kto planuje wycieczkę śladami powstania styczniowego w swojej okolicy.

Warto podkreślić, że większość tych miejsc wcale nie znajduje się w oczywistych, turystycznych lokalizacjach. Jak wskazują twórcy zestawienia, tylko niewielka część powstańczych mogił leży na dużych, znanych cmentarzach, jak warszawskie Powązki Wojskowe, gdzie w honorowej kwaterze spoczywa między innymi generał Edmund Taczanowski. Zdecydowana większość znajduje się na niewielkich, wiejskich cmentarzach, w pobliżu leśnych duktów i lokalnych dróg, czyli dokładnie w takich miejscach, obok których na co dzień przejeżdżamy, zupełnie nie zdając sobie sprawy z ich historii.

Druga mapa, bardziej żywa: Baza Grobów Powstańców Styczniowych

Obok mapy dzieje.pl warto znać jeszcze jedno, uzupełniające ją narzędzie: Bazę Grobów Powstańców Styczniowych, prowadzoną przez Federację Patriotyczną. O ile mapa dzieje.pl opiera się na jednorazowo przygotowanym wykazie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, o tyle ta baza działa jako żywy, stale aktualizowany projekt, obejmujący, podobnie jak poprzednia, groby na terenie Polski, Litwy, Białorusi i Ukrainy.

Różnica polega przede wszystkim na sposobie działania. Twórcy bazy nie tylko scalają i porządkują istniejące już rejestry, eliminując po drodze błędy i duplikaty, ale też aktywnie uzupełniają je o nowe groby, dotąd nieujęte w żadnej oficjalnej ewidencji, korzystając z wiedzy historyków, regionalistów oraz lokalnych społeczności, które od lat opiekują się powstańczymi mogiłami na własną rękę. Każdy punkt w bazie ma przypisane dokładne współrzędne GPS, a tam gdzie to możliwe, również zdjęcie miejsca oraz opis związanych z nim wydarzeń, bitew i potyczek, a nie tylko suchą informację o pochowanej osobie.

Co szczególnie istotne, nowo odnalezione i zweryfikowane groby są zgłaszane do oficjalnych rejestrów prowadzonych przez odpowiednie instytucje, w tym do ewidencji wojewodów, dzięki czemu mogą zostać formalnie objęte opieką państwa polskiego. To sprawia, że korzystanie z tej mapy, a tym bardziej zgłaszanie do niej nieznanych dotąd miejsc pamięci we własnej okolicy, ma realne, praktyczne znaczenie wykraczające poza samo przeglądanie danych, bo każde takie zgłoszenie może realnie przełożyć się na objęcie zapomnianego grobu formalną ochroną.

Dlaczego to ma znaczenie

Powstanie styczniowe, które wybuchło 22 stycznia 1863 roku na terenach zaboru rosyjskiego, było najdłużej trwającym i najbardziej masowym polskim zrywem niepodległościowym całego dziewiętnastego wieku. Miało charakter głównie rozproszonej walki partyzanckiej, stoczono w jego trakcie ponad 1200 bitew i potyczek, a przez szeregi powstańcze przewinęło się w sumie około 200 tysięcy osób. Bilans tej walki był tragiczny: dziesiątki tysięcy poległych lub straconych przez władze carskie, masowe zsyłki na Syberię i konfiskaty majątków uczestników powstania.

Właśnie dlatego narzędzia takie jak mapa dzieje.pl mają realną wartość, wykraczającą poza samą ciekawostkę. Pozwalają zobaczyć skalę tego wydarzenia nie w abstrakcyjnych liczbach, tylko w konkretnych, punktowych miejscach rozsianych po całym kraju i poza jego obecnymi granicami. Dla kogoś, kto interesuje się historią swojej okolicy, to prosty sposób, żeby sprawdzić, czy w promieniu kilku, kilkunastu kilometrów od miejsca, w którym mieszka, nie kryje się akurat taka mogiła, obok której przechodził już wielokrotnie, nie mając o tym pojęcia.

Obie mapy, statyczną z dzieje.pl oraz stale rozwijaną bazę Federacji Patriotycznej, najlepiej traktować jako wzajemnie się uzupełniające. Pierwsza daje solidny, uporządkowany punkt wyjścia oparty na oficjalnym wykazie, druga pozwala sprawdzić najświeższe, wciąż napływające zgłoszenia i samodzielnie zgłosić miejsce, które być może nigdzie indziej jeszcze nie zostało odnotowane.