Otodom ruszył z nową kampanią, w której rynek nieruchomości opowiada językiem, jakiego normalnie spodziewalibyśmy się po programie randkowym, a nie po portalu z ogłoszeniami. Cały pomysł i szczegóły produkcyjne opisał serwis aboutmarketing.pl, w tekście, który naprawdę warto przeczytać w całości.
Mieszkanie jak druga połówka
Punktem wyjścia kampanii jest proste, choć chwytliwe skojarzenie: szukanie mieszkania ma dziś wiele wspólnego z szukaniem partnera. Otodom, jak czytamy w materiale prasowym, wychodzi z założenia, że skoro trudno dziś poznać właściwą osobę, to podobnie trudno trafić na mieszkanie, które faktycznie do nas pasuje, a nie tylko spełnia podstawowe kryteria ceny i metrażu. Komunikacja marki przekonuje, że wybór miejsca do życia to nie tylko liczby, tylko dopasowanie do codziennego rytmu, relacji z otoczeniem i, jak to ujęto, osobistej energii.
Żeby ta metafora zadziałała w pełni, marka sięgnęła po środki znane z dating show: spoty wideo emitowane w telewizji i online, kampanię digitalową, a nawet głos lektora Bartosza Łabęckiego, rozpoznawalnego z jednego z najpopularniejszych polskich programów randkowych. Za samą kreację i strategię odpowiada agencja VML, która w 2026 roku wygrała przetarg na obsługę marki Otodom i rozwija w ten sposób swoją wcześniejszą współpracę z Grupą OLX, trwającą od 2024 roku.
Cztery „waluty codzienności”
Kampania nie powstała w oderwaniu od danych. Otodom oparł ją na wnioskach z własnego raportu „Mieszkaniowe style życia 2026”, z którego wynika, że klasyczna segmentacja demograficzna, czyli dzielenie ludzi według wieku, dochodu czy etapu życia, coraz gorzej opisuje to, jak Polacy dziś myślą o wyborze miejsca zamieszkania. Zamiast tego marka proponuje patrzeć na cztery „waluty codzienności”: czas, perspektywę, energię oraz dobrostan, jako czynniki realnie decydujące o tym, gdzie czujemy się u siebie.
Na tej podstawie wyodrębniono trzy mieszkaniowe style życia, którym poświęcono osobne spoty: Logistycy codzienności, W trybie zen oraz Wpięci w miasto. Każdy z nich, w lekkiej, ale emocjonalnej konwencji inspirowanej programami randkowymi, ma pokazywać inny sposób na to, czym dla różnych osób jest komfortowe życie i odpowiednia przestrzeń.
Kto stoi za produkcją
Spoty wyprodukowała Papaya Films, a wyreżyserował je Maciej Bochniak. Komunikacją PR marki w mediach zajmuje się agencja Linkleaders, kanałami social media zarządza zespół Cut the Mustard, a zakup czasu reklamowego w telewizji koordynuje dom mediowy Mindshare. To pokazuje skalę samego przedsięwzięcia: nie pojedynczy spot, tylko rozbudowana, wielokanałowa kampania z udziałem kilku wyspecjalizowanych agencji naraz.
Randka z nieruchomością
Można by to skwitować jako kolejny chwyt marketingowy, ale trudno odmówić tej kampanii pewnej trafności obserwacji: szukanie mieszkania rzeczywiście bywa dziś procesem równie frustrującym i pełnym niedopasowań co szukanie partnera, tylko stawka finansowa jest zdecydowanie wyższa niż przy nieudanej randce. Ciekawe, ile osób przewijających oferty na Otodom faktycznie poczuje się tak, jakby brało udział we własnym odcinku dating show, a ile po prostu i tak najpierw sprawdzi cenę za metr kwadratowy.