Onet przygotował coś, co śmiało można nazwać jednym z ciekawszych projektów dziennikarstwa danych w Polsce ostatnich miesięcy: interaktywną Mapę Ryzyka, pokazującą niemal 3,4 miliona policyjnych zapisów o kolizjach i wypadkach z lat 2018-2025, naniesionych na blisko 600 tysięcy kilometrów polskich dróg. Mapę znajdziecie tutaj, choć od razu uprzedzamy: pełny dostęp do materiału wymaga niestety subskrypcji Onet Premium. Poniżej prezentujemy kilka wybranych screenshotów z tej mapy, ale szczerze zachęcamy do sprawdzenia samemu całości.

Jak to policzono
Autorzy, z Michałem Rogalskim na czele, przeanalizowali 3398937 publicznych zapisów z policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji, z czego 3205960 to kolizje, czyli zdarzenia z samymi tylko szkodami materialnymi, a 192977 to wypadki, w których ktoś odniósł obrażenia lub zginął. Każde zdarzenie przypisano do jednej z 2479 obecnie istniejących gmin, a tam gdzie to możliwe, dodatkowo do najbliższej drogi w promieniu 50 metrów, podzielonej na odcinki po 200 metrów. Udało się to zrobić dla 94,1% zdarzeń z bazy.
Wyniki podzielono następnie przez liczbę mieszkańców danej gminy według danych GUS, co pozwoliło zobaczyć, gdzie w Polsce statystycznie łatwiej o stłuczkę, a nie tylko gdzie zdarzeń jest po prostu najwięcej w liczbach bezwzględnych.
Autostrady rządzą mapą, ale wypadki opowiadają inną historię
Pierwszy, najbardziej widoczny na mapie schemat to wyraźne, czerwone linie biegnące śladem autostrad i dróg ekspresowych: A1, A4, S7. Gminy, przez które przebiegają te trasy, przy stosunkowo niewielkiej liczbie mieszkańców, notują najwyższe wskaźniki zdarzeń na 10 tysięcy mieszkańców w całym kraju. Symboliczny jest przykład gminy Kruszyna pod Częstochową, liczącej 4,6 tysiąca mieszkańców, gdzie ponad dwie trzecie wszystkich kolizji w gminie wydarzyło się na przecinającej ją autostradzie A1. Bez tych zdarzeń gmina spadłaby z czołówki rankingu na 1809 miejsce w kraju.
Obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy z zestawienia zostawimy tylko wypadki, czyli zdarzenia z ofiarami. Autorzy przyznają, że trudno tu o jeden precyzyjny schemat: gasną główne trasy tranzytowe, za to negatywnie wybijają się południe Małopolski, Kaszuby, okolice Kutna oraz pas od południowego Mazowsza po okolice Łodzi. Łódź wypada w tym zestawieniu najgorzej ze wszystkich dużych miast, ze zdarzeniami kończącymi się tragicznie niemal cztery razy częściej niż w Warszawie i siedem razy częściej niż w Toruniu, który z kolei okazuje się najbezpieczniejszym dużym miastem pod tym względem. W tej samej, negatywnej grupie dużych miast autorzy wymieniają też Rzeszów, Poznań i Radom.

Radom z bliska: ronda i skrzyżowania, które policja odwiedza najczęściej
Skoro Radom pojawia się w zestawieniu miast wyróżniających się in minus, warto przyjrzeć mu się dokładniej, bo mapa pozwala zejść aż do poziomu pojedynczych ulic. Dla gminy miejskiej Radom mapa pokazuje 1052,1 zdarzenia na 10 tysięcy mieszkańców w latach 2018-2025, czyli 15,6 procent powyżej średniej krajowej, co plasuje miasto na 359 miejscu wśród 2479 gmin w Polsce, licząc od najgorszego wyniku. W liczbach bezwzględnych to 20182 zdarzenia, z czego 18323 to kolizje, 1818 zdarzenia z rannymi, a 41 zdarzenia śmiertelne. Dobra wiadomość jest taka, że w porównaniu z rokiem 2018 liczba zdarzeń w Radomiu spadła o 12 procent.
Mapa pozwala też znaleźć najbardziej newralgiczny punkt miasta. W promieniu 200 metrów wokół jednego z węzłów drogowych w rejonie ulic Wojska Polskiego i Jana III Sobieskiego policja zarejestrowała aż 1124 zdarzenia, a na najgorszym pojedynczym odcinku drogi w mieście naliczono 112 zdarzeń. To rondo z licznymi wlotami i sporym natężeniem ruchu, dokładnie taki typ miejsca, jaki autorzy mapy wielokrotnie wskazują jako klasyczny wzorzec lokalizacji generującej najwięcej kolizji, obok parkingów przy dużych galeriach handlowych.


Kiedy jest najgorzej
Materiał Onetu zawiera też szereg ogólnopolskich wniosków wartych zapamiętania, niezależnie od konkretnej gminy. Zdarzenia najczęściej mają miejsce w piątkowe popołudnia, ze szczytem około godziny 15, ale to zdarzenia nocne, między drugą a piątą nad ranem, są statystycznie najbardziej tragiczne w skutkach, ze wskaźnikiem śmiertelności trzykrotnie wyższym niż po południu. Sezonowo najwyższy odsetek zdarzeń śmiertelnych przypada na lipiec i sierpień, a najniższy na luty. Co ciekawe, mimo rosnącej liczby samochodów w Polsce, w latach 2018-2025 liczba wypadków spadła o 33,9%, a zdarzeń śmiertelnych aż o 41,4%, co autorzy tłumaczą między innymi poprawą infrastruktury i bezpieczeństwa pojazdów.


Jeśli szukacie działki, a nie tylko statystyk wypadków
Jeśli akurat interesuje was Radom, czy to jako miejsce zamieszkania, czy pod kątem inwestycji w ziemię, przypominamy, że aktualne oferty sprzedaży działek z tego miasta i okolic znajdziecie na tuziemia.pl, a w wersji podzielonej dokładnie według podziału terytorialnego, wyłącznie dla samego Radomia, pod adresem dzialkinasprzedaz.tuziemia.pl/radom. Znajomość lokalnych czarnych punktów drogowych, takich jak te pokazane na Mapie Ryzyka, to całkiem praktyczna wiedza przy wyborze konkretnej lokalizacji, zwłaszcza jeśli planujecie budowę domu z myślą o codziennych dojazdach.