3 min czytania

W Komorowie ruszyła pierwsza w Polsce rolnicza biometanownia. 250 m³ biometanu na godzinę z gnojowicy trzech gospodarstw

W piątek w Komorowie, w gminie Ostrów Mazowiecka, oficjalnie uruchomiono instalację, która jako pierwsza w Polsce produkuje biometan w trybie ciągłym z surowców czysto rolniczych. Na otwarcie przyjechali przedstawiciele Ministerstwa Energii i Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, co samo w sobie pokazuje, jak duże znaczenie nadano temu projektowi.

Co dokładnie powstało

Biometanownia o mocy 0,5 MW i wydajności 250 m³ na godzinę to efekt współpracy trzech rolników, którzy razem z firmą Axpo założyli spółkę Agro-Biogas. Budowa, prowadzona przez firmę agriKomp, trwała 18 miesięcy. Instalację przyłączyła do sieci gazowej wysokiego ciśnienia Polska Spółka Gazownictwa, która musiała wcześniej rozbudować własną infrastrukturę: przygotować dokumentację, wybudować przyłącze wysokiego ciśnienia oraz kolektor z układem włączeniowym. Co ważne, ta rozbudowa ma już zapas przepustowości, dzięki czemu w przyszłości do tej samej sieci będzie można podłączyć kolejne biometanownie z okolicy.

Skąd bierze się surowiec

Instalację zasilają wyłącznie gnojowica i obornik bydlęcy z trzech gospodarstw o łącznej powierzchni 450 hektarów, na których wspólnicy trzymają 1600 krów mlecznych. Rocznie do biometanowni ma trafiać około 58,6 tysiąca ton takiego substratu. Po rozbudowie instalacja ma produkować 2,1 mln m³ biometanu rocznie, co odpowiada obecnie deklarowanym 15,9 GWh energii rocznie, czyli w przybliżeniu rocznemu zapotrzebowaniu na gaz około 800 gospodarstw domowych. Inwestorzy zapowiedzieli już dwa kolejne etapy rozbudowy.

Pierwsza taka instalacja, ale nie pierwszy biometan w Polsce w ogóle

Warto tu doprecyzować jedną rzecz, bo tytuł „pierwsza biometanownia w Polsce” bywa mylący. Pierwsza instalacja wprowadzająca biometan do sieci gazowej ruszyła w zeszłym roku przy cukrowni Südzucker w Strzelinie, ale to obiekt przemysłowy, związany z przetwórstwem buraka cukrowego, a nie z rolnictwem, i pracujący w trybie szczytowym, czyli wprowadzający do sieci tylko nadwyżki produkcji. Instalacja w Komorowie jest inna: działa w trybie ciągłym i opiera się wyłącznie na odpadach z produkcji zwierzęcej, co czyni ją pierwszą w Polsce biometanownią o charakterze stricte rolniczym.

Poferment jako produkt uboczny

Fermentacja substratu daje nie tylko gaz, ale też poferment, który można wykorzystać jako nawóz naturalny. Ilość pofermentu powstającego w Komorowie ma wystarczyć na nawożenie od 1350 do 1800 hektarów gruntów rolnych rocznie, co dla okolicznych gospodarstw oznacza tańszy dostęp do nawozu, a przy okazji domyka lokalny obieg materii: odchody zwierzęce trafiają do instalacji, a wracają na pola jako nawóz.

Minister Energii Miłosz Motyka mówił podczas otwarcia, że potrzeba było właśnie takiego przykładu, żeby dać sygnał do powstawania kolejnych podobnych inwestycji w Polsce.

Szukacie gruntu pod podobną inwestycję?

Lokalizacje pod biogazownie i biometanownie rządzą się swoimi prawami: liczy się nie tylko sama działka, ale też odległość od zabudowy mieszkaniowej, dostęp do sieci gazowej lub elektroenergetycznej o odpowiednich parametrach, a także realna dostępność substratu w promieniu opłacalnym logistycznie. Na tuziemia.pl, jako największa baza działek na sprzedaż w Polsce z dostępem do danych przestrzennych, robimy na zamówienie analizy lokalizacyjne z wykorzystaniem metod AI, które pomagają znaleźć grunt spełniający takie warunki, zamiast przeszukiwać oferty ręcznie. Mamy już doświadczenie właśnie przy szukaniu gruntów pod biogazownie oraz magazyny energii. Jeśli planujecie podobną inwestycję, można umówić się na krótką rozmowę i przegadać szczegóły.